Aby móc mówić o winie należy poznać jego istotę.Pierwsza droga prowadzi przez degustację i liryczny opis: głębia koloru, intensywność zapachu i kwiatowość smaku, czary...Druga droga to podejście enologiczno-antropologiczne; wino jako wynik pracy ludzkich rąk. Oba sposoby zyskują wielu zwolenników.
Dla mnie wino to eksperyment, powód do interakcji, przyczyna do działania, inspiracja. Nie zamyka się w szkle butelki,trzeba wyjść poza kadr żeby zobaczyć jego wielowymiarowość.Wino to mocny argument.

poniedziałek, 20 grudnia 2010

mróz na szybie


Wyjrzałam ostatnio przez okno (nie będę precyzować gdzie, może wystarczy, że nazwę je „oknem z ładnym widokiem”) i pierwsze, na co padło moje spojrzenie, to termometr: -11°C! Pomyślałam o dwupalczastych rękawiczkach z polarem i kremie ochronnym przed wyjściem na zewnątrz. Już w autobusie usłyszałam narzekanie, że zimno/ samochód nie ruszył/ trzeba odśnieżyć tyle ulic… i mój faworyt: co z tego, skoro na święta i tak śniegu nie będzie! Wracam więc myślami do widoku za oknem, bo jedna rzecz utkwiła mi w pamięci. Wśród oszronionych gałęzi wisiało kilka gron zamarzniętych kiści winogron… stąd bezpośrednie skojarzenie, że w tym roku są idealne warunki na lodowe wino (ice wine, vin du glace, eiswein)! I już chcę tą radosną wiadomością zamknąć buzie marudom, tyle, że obawiam się, że nie zrozumieją tego fenomenu!
Bo wino lodowe jest bardzo wyjątkowe- korzystne warunki klimatyczne wypadają średnio dwa, trzy razy na dekadę. Wino to jest bardzo esencjonalne, można w nim wyczuć owoce egzotyczne lub aromat pieprzu, ale przede wszystkim naturalną, nektarową słodycz. Kojarzy mi się z kropelkami słońca prześwitującego przez sople… . Niestety ten ewenement winiarski, wymagający niesamowitej precyzji, obciążony jest też dość wysoką ceną.
I dlatego rozwój technologii produkcji wina ingeruje również w tę sferę. Z jednej strony możliwa jest produkcja dobrego jakościowo alkoholu, z drugiej strony zanika oryginalność i zależność od natury, gdy na rynek wchodzą wina przemysłowe (tzn. powstające masowo, w ogromnych korporacjach). Przykładem kraju, w którym dominują nowoczesne praktyki winiarskie związane z produkcją wina lodowego jest Kanada. Cały „kunszt” tego sposobu winifikacji zaciera się, gdy po zbiorze bardzo dojrzałych winogron jeszcze zanim przyjdzie mróz, umieszcza się je w chłodni w minusowej temperaturze, a następnie, gdy winogrona są zamrożone, przeprowadza ten sam, bardzo szybki proces wyciskania słodkiego moszczu. O ile niekoniecznie upieram się przy piciu win z upraw ekologicznych, o tyle uważam, że tak wyjątkowy trunek jak wino lodowe powinno powstać z takich winogron, jakie widziałam za oknem!

Wino lodowe- jest to wino deserowe (wysoka koncentracja cukrów), zbiór winogron odbywa się najczęściej w nocy (istotą jest jak najniższa temperatura, wystarczająca jest -6°C, ale optymalna to -12°C). Proces polega na jak najszybszym wyciskaniu gęstego, słodkiego soku z winogron, jednocześnie zatrzymując wodę w postaci kryształków w prasie. Wino to  produkuje się z odmian winogron białych, podobno pierwsze powstało z rieslinga (wciąż najbardziej popularne), inne szczepy to m.in. gewurztraminer,  pinot gris  lub vidal. W Europie produkuje się je w Niemczech, Austrii (Burganland), Francji (Alzacja), Czechach i Słowenii. Poza tym słynie z niego też Kanada (Quebec, Ontario).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz